Wielkość czcionki

Tłumacz Zamigam

Mława

Twoje miejsce.
Twój czas.

Węgiel? Wciąż czekamy

Magdalena Grzywacz / 28 listopada 2022

Na najbliższej sesji Rady Miasta Mława – 29 listopada 2022 r. – przeznaczymy pieniądze na zakup węgla dla mieszkańców Mławy na ten rok i pierwszą połowę 2023 roku. Łącznie zabezpieczamy na ten cel 6 000 000 zł. Kiedy do Mławy dotrze węgiel? Tego jeszcze nie wiemy…

Zgodnie z założeniami programu rządowego mieszkańcom, dla których głównym źródłem ogrzewania są piece węglowe, przysługują dwie transze węgla: do końca roku 1,5 tony i drugie tyle do końca kwietnia 2023 r. Początkowo miasto zadeklarowało zapotrzebowanie na zimę 2022/2023 na poziomie 3700 ton. – Jednak ze względu na to, że mniej osób jest zainteresowanych zakupem węgla niż oszacowaliśmy to na podstawie Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków oraz złożonych wniosków o dodatek węglowy, wprowadziliśmy korektę i teraz oczekujemy na 1400 ton opału – wyjaśnia Monika Kucka, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Mława. Do ratusza wpłynęło około 600 wniosków i nie wszyscy są zainteresowani odbiorem węgla w ilości maksymalnego przydziału.

Niestety, wciąż nie wiemy, skąd węgiel będzie miał trafiać do Mławy, a w związku z tym trudno oszacować koszt jego transportu, który jest ważną składową ceny węgla w punktach sprzedaży. – W systemie cieplo.gov.pl, gdzie zarejestrowaliśmy już na początku akcji nasze miasto, wciąż zmieniają się podmioty, z którymi mamy nawiązać współpracę. Były to już Polska Grupa Górnicza, PGE Paliwa oraz Węglokoks S.A. Na nasze pytania o powody takiego stanu rzeczy otrzymaliśmy odpowiedź z Ministerstwa Aktywów Państwowych, że spółki biorą pod uwagę swoje możliwości logistyczne, dystrybucyjne oraz dostępne wolumeny (ilość) węgla. Nie mamy wpływu na to, kto ostatecznie będzie naszym podmiotem wprowadzającym – czyli dystrybutorem węgla. Czekamy, choć sytuacja jest coraz mniej komfortowa – przyznaje Monika Kucka.

Miasto wciąż przyjmuje wnioski na sprzedaż węgla po preferencyjnej cenie i weryfikuje je. W pogotowiu są także właściciele składów opału. – Bierzemy pod uwagę kilka miast, skąd może do nas trafić węgiel, przygotowujemy warianty projektów umów ze sprzedawcami i uzbrajamy się w cierpliwość. Liczymy, że w przyszłym tygodniu akcja sprzedaży może w końcu nabierze tempa – podsumowuje naczelnik WGK.

Magdalena Grzywacz/KSM