Wielkość czcionki

Mława

Twoje miejsce.
Twój czas.

Nawiść górą! Udany happening za nami

Krzysztof Napierski / 27 lipca 2017

Mławianie i przebywający w naszym mieście goście wzięli udział w ulicznym happeningu w ramach akcji „Nawidzę”. Wspólnie z artystami Adamem Walasem i Anną Koźbiel-Walas malowali mural przy budynku Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej oraz odciskali ślady dłoni na chodniku. Wszystko, by propagować idee tolerancji i wzajemnego szacunku.

Środowy (26 lipca 2017 r.) happening przyciągnął na ul. Powstańców Styczniowych przede wszystkim młodzież. Silną grupę, która chciała włączyć się do akcji, stanowili uczestnicy prowadzonych obecnie w Miejskim Domu Kultury warsztatów anglojęzycznych. Ale nie brakowało i dorosłych, którzy chętnie wsparli pędzlem oraz dłońmi tę artystyczną i prospołeczną inicjatywę. Wśród uczestników happeningu znaleźli się m.in. gospodarz miejsca – Prezes Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Mławie Jan Przybyłek oraz przedstawiciele sponsorującej tworzenie muralu grupy SUEZ: Wiceprezes Zarządu SUEZ Polska Katarzyna Muszyńska oraz Project Manager Piotr Czarkowski. Wydarzenie relacjonowały licznie przybyłe media.

Tworzony od poniedziałku przez Adama Walasa i Annę Koźbiel-Walas mural w sposób alegoryczny przedstawia walkę dobra ze złem, miłości z nienawiścią. Jasna, niebieska strona zwycięża w tym starciu, zamalowując agresywną, plującą żółtym jadem czerń. Jeśli pogoda będzie sprzyjała, dzieło powinno zostać sfinalizowane do końca tygodnia. Inicjatywa jest elementem wspieranej przez Burmistrza Miasta Mława Sławomira Kowalewskiego kampanii społecznej „Nawidzę”, której pomysłodawczyniami są Julia Brzozowska i Natalia Sapeda. – Gratuluję wam wspaniałego przedsięwzięcia. Jestem pod wrażeniem tego, w jak profesjonalny sposób je realizujecie – zwróciła się podczas happeningu do dziewcząt Katarzyna Muszyńska.

KN / UMM

 

Komentują wydarzenie:

Julia Brzozowska – współinicjatorka przedsięwzięcia:

Miałam wrażenie, że pod muralem zebrało się bardzo dużo pozytywnej energii, bo ludzie, którzy przyszli z nami malować, chcieli nam pomóc i zostawić cząstkę siebie na chodniku lub murze przy ulicy Powstańców Styczniowych. Nie było osób, którym inicjatywa by się nie podobała. Dla nas taki widok to czysta przyjemność i nadzieja, że w Mławie z każdą chwilą będzie się żyło lepiej.