Wielkość czcionki

Mława

Twoje miejsce.
Twój czas.

Ku lepszej przyszłości

Krzysztof Napierski / 27 lipca 2018

Trzy mławskie stowarzyszenia otrzymały od Fundacji SUEZ Jesteśmy z Tobą granty na realizację projektów na rzecz osób niepełnosprawnych. Ich beneficjenci biorą udział w kursach i warsztatach, dzięki którym rozwijają umiejętności społeczne i zawodowe. Niektórzy z nich odkryli w sobie drzemiące dotychczas talenty, innym zajęcia ułatwią w przyszłości zdobycie pracy. Wszyscy bardzo sobie udział w nich chwalą.

Fundacja SUEZ Jesteśmy z Tobą, organizująca w zeszłym roku w Mławie ogólnopolską konferencję pod hasłem „Razem dla środowiska”, ogłosiła konkurs grantowy, w którym na realizację projektów na rzecz osób z niepełnosprawnością (ze szczególnym uwzględnieniem przeciwdziałania ich wykluczeniu społecznemu oraz zawodowemu) było do rozdysponowania 10 000 zł. Z puli tej skorzystali podopieczni trzech mławskich stowarzyszeń: Stowarzyszenia Wspierania Społeczności Lokalnej „Bądźmy Razem” przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, tutejsze koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym oraz Katolickie Stowarzyszenie Wspierania Dzieł Miłosierdzia i Ewangelizacji „Serce za serce”.

Jest przełom maja i czerwca. Zobaczmy, co beneficjentom fundacji udało się zrealizować.

 

Z miłości do kawy i… Photoshopa

„Bądźmy Razem” realizuje przedsięwzięcie pod hasłem „Życiowa szansa”, w którym bierze udział dwoje spośród uczestników rozpoczętego wcześniej projektu stowarzyszenia – „Razem w szeroki świat”: dwudziestoletnia Milena i trzydziestoletni Karol. Oboje już dawno dali się poznać jako osoby bardzo aktywne. – Wciąż dopytywały o harmonogram kolejnych zajęć. Pomagają też w organizacji różnych imprez i innych działaniach woluntarystycznych – mówi Alicja Murawska z „Bądźmy Razem”. Projekt „Życiowa szansa” ma przede wszystkim podnieść ich kwalifikacje zawodowe i pomóc w znalezieniu zatrudnienia. Jak im się spodobał?

Milena bierze udział w kursie baristy organizowanym przez firmę Gastro w pizzerii Joker. Pod bacznym okiem właścicielki lokalu Bożeny Kucharskiej, poznaje tajniki tego niełatwego wbrew pozorom fachu. Dziś już wie, jak profesjonalny barista powinien wyglądać oraz jak pracować z ekspresem ciśnieniowym i przyrządzać kawy najróżniejszych gatunków. Przed nią jeszcze odrobina praktyki w zakresie obsługi klienta, którą w porozumieniu z panią Bożeną będzie mogła kontynuować nawet po oficjalnym ukończeniu kursu. – Radzi sobie znakomicie. W krótkim czasie opanowuje rzeczy, które innym ludziom zajmują całe lata. I sprawia jej to satysfakcję – mówi Bożena Kucharska.

Skąd pomysł na taki właśnie kurs? – Po prostu bardzo lubię kawę – wyjaśnia Milena. Dzięki projektowi, w którym bierze udział, może więc robić to, co kocha, a co równie istotne – otwierają się przed nią teraz nowe perspektywy zawodowe. Przy czym sama jeszcze nie jest pewna, czy akurat baristą chciałaby w przyszłości zostać. – Spodobałaby mi się też praca w cukierni – nie ukrywa.

W zupełnie innym kierunku kształci się Karol. W zakładzie fotograficznym AGFA ImageCenter rozwija swoje umiejętności związane z obróbką zdjęć, tworzeniem grafiki komputerowej i pracą na sprzęcie poligraficznym. Co ciekawe, przygotowany dla niego kurs miał dotyczyć podstaw grafiki wektorowej i rastrowej, jednak wiedza i umiejętności Karola w tym zakresie okazały się tak duże, że mógł spokojnie przejść na poziom zaawansowany. – W tej chwili dobrze zna obsługę całego sprzętu, którym tutaj dysponuję i potrafi przygotować projekty graficzne, na przykład ulotek czy banerów, od początku do końca, czyli aż do etapu wysłania ich do druku – ocenia umiejętności swojego podopiecznego właściciel zakładu Polikarp Kawalec. Jego zdaniem Karol jest już gotowym, pełnoprawnym pracownikiem, z którego potencjalny pracodawca z pewnością będzie zadowolony. Tym bardziej że trzydziestolatek jest osobą niezwykle zdyscyplinowaną, aktywną i samodzielną.

- Kurs dużo mi przypomniał, nauczyłem się też wielu nowych rzeczy, na przykład obsługi maszyn drukująco-tnących i technik druku wielkoformatowego – podsumowuje Karol. Bardzo lubi to, co robi, i swoją przyszłość zawodową chce wiązać właśnie z profesją grafika komputerowego. – To praca, którą mogę wykonywać bez względu na wózek. Na pewno będę dążył do tego, żeby taką znaleźć – zapowiada.

 

Budzili talenty

W projekcie „Zarażeni pasją” Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym bierze udział piętnaścioro podopiecznych mławskiego koła. Spotykają się w siedzibie stowarzyszenia w budynku przy ul. Wyspiańskiego, by poznawać różne formy aktywności społecznej, rozwijać swoje zainteresowania i odkrywać drzemiące w nich talenty. Zajęcia motywują ich do kolejnych działań i rozwijają umiejętności zawodowe.

Podczas zainspirowanych przez jedną z mam – panią Elę – warsztatów artystycznych, wykonywali m.in. kotyliony na Święto Narodowe Trzeciego Maja oraz kartki na Dzień Matki. Te ostatnie wręczali swoim mamom podczas uroczystego obiadu zorganizowanego z okazji ich święta. Odczytywane przez uczestników zajęć dedykacje wywołały wiele łez wzruszenia. „Kiedy Bóg przydzielał mamy, mi wybrał najlepszą” – czytał Mariusz. „Kochana Mamusiu, powiem Ci w sekrecie, że jesteś Najlepszą Mamą na świecie” – recytowała Ewelina. Tego dnia przyznano nawet tytuł Supermamy, który odebrała troszcząca się o wszystkich pani Jagoda. Co ważne, serwowane podczas uroczystości dania również były owocem zajęć w ramach projektu „Zarażeni pasją” – a konkretnie warsztatów kulinarnych prowadzonych przez panią Małgosię. Ich uczestnicy nauczyli się także technik pięknego nakrywania do stołu i zasad eleganckiego zachowania podczas posiłku oraz wykonali kieszonki na sztućce w barwach narodowych (uczcili w ten sposób 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości). Na tym jednak projektu nie koniec. Stowarzyszenie zaplanowało jeszcze dla swoich podopiecznych warsztaty fotograficzne oraz ogrodnicze prowadzone przez specjalistów w obu tych dziedzinach.

- Zajęcia są pokłosiem organizowanej w Mławie przez SUEZ konferencji „Razem dla środowiska”. W jej trakcie zrodziły się dwa pomysły: konkursu „Nikt i nic nie jest bezużyteczne”, który podsumowaliśmy podczas spotkania i wystawy w domu kultury, oraz właśnie warsztatów „Zarażeni pasją” – wyjaśnia przewodnicząca zarządu mławskiego koła PSOUU Irena Milewska. Uczestnicy warsztatów bardzo angażują się w prowadzone zajęcia – tym bardziej że towarzyszy im profesjonalna, oddana terapeutka, która doskonale wie, jak do każdego podejść z sercem.

 

Dali sobie szansę

Dziesięcioro uczestników projektu „Daj sobie szansę” Katolickiego Stowarzyszenia Wspierania Dzieł Miłosierdzia i Ewangelizacji „Serce za serce” bierze udział w zajęciach terapeutycznych mających na celu pomoc w przełamaniu izolacji oraz podjęciu pierwszych kroków ku samodzielności i aktywności zawodowej. Oni również spotykają się w budynku przy ul. Wyspiańskiego. Biorą udział w zajęciach plastycznych, podczas których tworzą m.in. piękne obrazki i prace przestrzenne; w warsztatach kulinarnych (wspólnie przygotowują posiłki – m.in. kanapki i desery) oraz spotkaniach przygotowujących do aktywności społecznej. Te ostatnie odbywają się zwykle w terenie i polegają na przykład na wizycie w sklepie i samodzielnych zakupach, kupieniu sobie lodów w lodziarni lub załatwieniu sprawy w urzędzie. Wszystkie zajęcia są prowadzone przez członków stowarzyszenia w dwóch grupach: dla osób w wieku od 20 do 30 lat oraz dla osób powyżej 30. roku życia.

- Już od lat wspieramy niepełnosprawnych z Mławy. Wiemy jednak, że sporo osób żyjących w izolacji jest w całym powiecie. Myśleliśmy od dawna, żeby wyjść do takich ludzi. Tak zrodził się pomysł realizacji tego projektu, którego bezpośrednim zapalnikiem była mama chłopca z Szydłowa – mówi prezes zarządu „Serce za serce” Urszula Bąkowska. Stowarzyszenie zwróciło się z propozycją współpracy w tym zakresie do wójtów okolicznych gmin. Udało się w ten sposób zachęcić do udziału w projekcie trzy osoby z terenu gminy Wiśniewo (gmina finansuje im dojazdy do Mławy) oraz jedną z gminy Szydłowo (sama dojeżdża na zajęcia). Pozostali uczestnicy to mieszkańcy miasta.

Wszyscy są z zajęć bardzo zadowoleni. – Cieszą się, że wyszli z izolacji, zmienili środowisko, poznali nowe osoby. Niektórzy nawet odkryli w sobie nieznane wcześniej talenty – podsumowuje Urszula Bąkowska.

Krzysztof Napierski