Wielkość czcionki

Mława

Twoje miejsce.
Twój czas.

Jaromir Skrzypecki: To będzie wiecznie żywy pomnik historii

Krzysztof Napierski / 15 kwietnia 2019

- Czujemy się spadkobiercami tej historii i podejmujemy działania, aby pamięć o niej nie zginęła – mówi o bitwie obronnej pod Mławą Nadleśniczy Nadleśnictwa Dwukoły Jaromir Skrzypecki. W 80 lat po tamtych wydarzeniach zaprasza mławian do akcji sadzenia 80 rocznicowych dębów. W ten sposób nadleśnictwo i mieszkańcy upamiętnią bohaterów września ’39. Inicjatywę zaplanowano na 26 kwietnia br.

 

KRZYSZTOF NAPIERSKI: Wyszedł Pan z inicjatywą posadzenia 80 dębów na 80. rocznicę bitwy pod Mławą. Skąd pomysł takiej akcji?

JAROMIR SKRZYPECKI: My jako leśnicy zarządzamy znacznym obszarem kraju – dziś jest to już prawie 30 procent jego obszaru. Lasy w Nadleśnictwie Dwukoły zajmują ponad 33 tysiące hektarów powierzchni. Te lasy kryją również historię. Wiele wydarzeń, które miały miejsce w przeszłości, jest dziś skrywanych przez lasy. My również czujemy się spadkobiercami tej historii i podejmujemy działania, aby pamięć o niej nie zginęła. Takim miejscem szczególnym na terenie Nadleśnictwa Dwukoły jest linia umocnień związana z pozycją mławską. Historia bitwy pod Mławą jest szczególnie nam bliska, ponieważ dziś wiele z tych bunkrów jest skrywanych przez lasy, już ich w zasadzie nie widać i często jest tak, że tylko my – leśnicy – wiemy, gdzie one się znajdują. Mając do czynienia z nimi na co dzień, czujemy się za tę historię odpowiedzialni i chcemy dać temu wyraz właśnie poprzez zorganizowanie akcji upamiętniającej rocznicę bitwy, poległych w niej żołnierzy i weteranów, którzy przeżyli wrzesień ’39 roku.

Gdzie konkretnie zostaną posadzone drzewa?

Drzewa zostaną posadzone w lesie mławskim, który był w czasie bitwy wrześniowej teatrem działań militarnych. Dziś wciąż odnajdujemy ich ślady – niewybuchy i miejsca po wybuchach, świadczące o tym, że tam te działania się toczyły.

Czyli będą to tereny przy ulicach Krajewo i Piekiełko?

Tak. To jest powierzchnia, którą w tym roku odnawiamy. Każdy będzie mógł swobodnie tam trafić. Dęby będą rosły na pewno przez kilka pokoleń. Będzie to wiecznie żywy pomnik upamiętniający historię bitwy.

Kto będzie sadził dęby? Planują Państwo zaangażować mieszkańców Mławy?

Tak. Informacja o akcji będzie na naszej stronie i mam nadzieję, że znajdzie się również w mediach. Oczywiście wszyscy chętni mają możliwość przybycia na tę akcję i sadzenia dębów razem z nami.

Burmistrz Mławy Sławomir Kowalewski proponuje, aby trzy z tych dębów poświęcić dowódcom żołnierzy walczących pod Mławą. Co Pan o tym sądzi?

Myślę, że każdy sposób przekazywania historii jest dobry. Jeżeli będziemy mogli przeczytać w czasie spaceru szlakami w lesie mławskim informacje dotyczące tej bitwy i również w pamięci pozostaną nam nazwiska dowódców, którzy kierowali prowadzonymi wówczas działaniami obronnymi, to jest to dobra idea. Na pewno takie przekazywanie historii bezpośrednio w miejscu, w którym ona się działa, jest szczególnie celne i trafia do odbiorcy.

Nie jest to pierwsza inicjatywa Pana oraz nadleśnictwa, dzięki której pielęgnowane i popularyzowane są walory historyczne mławskiego lasu. Ma Pan już plany na kolejne działania w przyszłości?

Plany rodzą się często z dnia na dzień. Nasza działalność w lasach już od lat jest skupiona także na realizowaniu celów społecznych i edukacyjnych. Wyrazem tego jest między innymi akcja, o której rozmawiamy, ale też inne, prowadzone przez nas wcześniej – chociażby te związane z zachowaniem czystości w lasach i ochroną naszej przyrody. Chcemy w ten sposób angażować społeczeństwo, aby ta współpraca była z obopólną korzyścią – zarówno dla ludzi wypoczywających w lasach, jak i samych tych lasów.

À propos troski o miejsca pamięci i zachowanie czystości – od lat obserwuję, jak bunkry, o których rozmawiamy, stają się miejscami schadzek, m.in. osób spożywających alkohol i zaśmiecających je butelkami i puszkami. Jest jakiś sposób, żeby ten proceder skutecznie wyeliminować?

Jest nim właśnie przypominanie o historii. Te schrony oraz cała linia umocnień na wzgórzach mławskich były teatrem bohaterskich czynów. Tutaj, w imię obrony ojczyzny, żołnierze walczyli i oddawali życie. Jeśli przyjrzymy się tym schronom, zauważymy na nich ślady walki, świadczące o dramaturgii tamtych wydarzeń. Myślę, że jeśli będziemy o tym przypominać, powstrzymamy ludzi od czynów, które raczej hańbią te miejsca niż oddają hołd bohaterom. To jest też pomysł, by przy okazji rocznicy osiemdziesięciolecia bitwy pod Mławą zadbać o czystość tych miejsc. Można by taką akcję również zorganizować.

Miejmy nadzieję, że przyniesie to pozytywny skutek. Dziękuję bardzo za rozmowę.

Dziękuję.

 

Wywiad ukazał się na łamach kwietniowego numeru bezpłatnego kwartalnika „Mława Life”.